Przejdź do:

Dzisiaj jest poniedziałek, 21 września 2020

Klubowicze online:
694

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek CJ Stone feat. Rename - Call My Name - recenzja vinyla

Kokosz Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#1

20 lipca 2005, godz. 09:29

Najnowszy singiel CJ Stone’a znacznie odbiega od tych, do których zdążył nas już przyzwyczaić. Nie mamy już do czynienia do typowego niemieckiego techno, do którego zaliczała się większość jego numerów. Tak naprawdę za wyjątkiem 7th Day z MR. Phillipsem (z którym remixował także Lethal Industry) oraz remixu Mario Lopeza Blind nie zaprezentował niczego specjalnego i godnego polecenia. Dopiero singiel Call My Name przedstawił CJ Stone’a jako producenta światowego kalibru, mogącego równać się zarówno z produkcjami Benny Benassiego, jak i remixami Rona Van Den Beukena...

Winyl zawiera cztery wersje Call My Name. Pierwsza tradycyjna, czyli Original Mix, to wersja bardzo wokalna i podchodząca nutą pod numery Benny Benassiego z domieszką Tomcrafta. Z całą pewnością nadaje się na typowe, house’owe imprezy jako rozkręcacz przed ciężkimi klimatami. Jeśli już jesteśmy przy takich imprezach to druga wersja – Clubmix – powinna bardziej przypaść DJ’om, jak i klubowiczom. Tak naprawdę jest to najlepszy Call My Name umieszczony na winylu. Męski wokal został ograniczony do samego refrenu, wyolbrzymiono elementy gitary, która nadaje całemu utworowi niesamowitej nuty. To właśnie dzięki niej numer zyskuje na oryginalności i z całą pewnością wprawi w taneczny szał klubowiczów.

Jest też wersja trance’owa, oznaczona jako Techmix. Szybka, dynamiczna i bardzo energiczna. Widać, że podczas tworzenia tej wersji Call My Name dużą inspiracją była twórczość Rona Van Den Beukena i jego styl tworzenia mixów. Sam CJ Stone nie mógł się jednak zdecydować jak bardzo strance’ić ten singiel, w wyniku czego otrzymujemy krzyżówkę twórczości Benny Benassiego i Rona Van Den Beukena, co nie każdemu DJ może się spodobać. Być może właśnie dlatego na trance’owych imprezach nie słyszy się tego singla.

Ostatnią wersją jest tzw. sunrisemix, czyli bardzo lekka, wolna i chilloutowa wersja Call My Name. Powolna nuta, rezygnacja z Benassi’owych elementów utworu, oraz spora dawka wokalu. Na imprezy kompletnie się nie nadaje, natomiast do sypialni... to już zupełnie inna sprawa.

Jak oceniam najnowszą produkcję CJ Stone’a? Bardzo pozytywnie! Zaskoczył mnie Call My Name. Dlaczego? Chociażby dlatego, że do tej pory uważałem go za mało ambitnego producenta i DJ, który nie zamierza wychodzić poza ramy typowego niemieckiego techno, do którego przyzwyczaił nas większością swoich produkcji i remixów. Blind, 7th Day i Lethal Industry były miłymi wyjątkami rokującymi dla niego nadzieję. Call My Name jest odbiciem się od wcześniejszego dorobku i mocnym startem. Startem, który mam nadzieję zaowocuje jeszcze gorętszymi i tanecznymi singlami.

http://thruggar.dj.ftb.pl/
http://www.facebook.com/thruggar.official
http://www.thruggar.com

FREEMAN Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#2

20 lipca 2005, godz. 13:28

"...strance’ić..." ciekawe okreslenie przesluchalem kawalki i musze powiedziec, ze coraz bardziej nie zachwyca mnie CJ Stone. Wydaje mi sie ze zrobione jest to na sile. To wszystko juz bylo a tu czuje powielacz. Nie nie nie i jeszcze raz nie.

Kokosz Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#3

20 lipca 2005, godz. 15:27

Hmmmmm ale od samego początku pisałem że w tym singlu słychać inspiracji Benassim i Ronem :-) Więc to faktycznie powielacz, ale... w dorobku CJ Stone'a chyba jeden z lepszych

http://thruggar.dj.ftb.pl/
http://www.facebook.com/thruggar.official
http://www.thruggar.com

PiKey Klubowicz offline...
złoty klubowicz

offline
#4

21 lipca 2005, godz. 09:22

Może jestem malo wymagający, ale produkcje CJ'a zawsze mi się podobaly. Nie rozumiem jak może się nie podobać Into The Sea, Satisfy My Love albo Shining Star. Ale to kwestia gustu. Każdy ma swoje zdanie. A jego remixy są chyba najlepsze na świecie. CJ pokazuj dalej wszystkim co potrafisz, a potrafisz wiele

Jędrek! Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#5

26 lipca 2005, godz. 10:08

o tak call my name jest pierwsza produkcja CJ'a ktora mi sie podoba...

SICK SLAUGHTERHOUSE IS GONNA ROCK YOUR WORLD
SICK SLAUGHTERHOUSE IS GONNA ROCK THIS HOUSE

maniack85 Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#6

27 lipca 2005, godz. 20:13

hmm... no tak pierwsza produkcja CJ'a, która mi się zbytnio nie podoba
przynajmniej radiowa wersja
CJ ma swój unikalny styl i myślę, że powinien przy nim pozostać, a nie bawić się w Bennassiego

|[ happy hardcore lover ]|
|[ music is like sex - hardcore is better... ]|

Kokosz Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#7

29 lipca 2005, godz. 01:46

Radiowa o ile się nie mylę to właśnie ta chilloutowa

http://thruggar.dj.ftb.pl/
http://www.facebook.com/thruggar.official
http://www.thruggar.com

calvinK Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#8

17 września 2005, godz. 23:40

posiadam wersje CJ_Stone_feat._Rename_-_Call_My_Name_(Heart_of_Stone_Mix) i przypadla mi naprawde do gustu.. jakis czas temu trafilem do Protka i zjawil sie tez CJ ktory naprawde fajnie nakrecil imprezke. Zeby nie przedluzac.. duzy pozytyw z mojej strony

BTL Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#9

2 października 2005, godz. 00:18

"Nie mamy już do czynienia do typowego niemieckiego techno, do którego zaliczała się większość jego numerów."


tego to lepiej nie komentowac....

sorx,ale nie moglem sie powstrzymac...

Hey laptop "DJ", your girlfriend prefers 12 inches!

Dj Tomi-R Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#10

6 listopada 2005, godz. 19:57

nie moj klimacik

==> www.torunracingnights.prv.pl <==
Zobaczcie Jak Sie Bawimy W Piatkowe Wieczory Na Ulicach Torunia

1 - 10/10 |