Przejdź do:

Dzisiaj jest wtorek, 29 września 2020

Klubowicze online:
804

Forum

Muzyka klubowa

powiadamiaj o nowych odpowiedziach dodaj temat do zakładek Dancetination - Wasze wrażenia!

rejefor Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#196

28 listopada 2011, godz. 16:17

Praga nie ten temat... jak nie było was na imprezie i nie macie nic do powiedzenia to wypad z tego tematu Ja byłem i jestem bardzo zadowolony! Dużo znajomych, fajny klimat i w ogóle spoko w chu!

hedowiec Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#197

28 listopada 2011, godz. 16:58

J00F i Kai - to jest to

Luc Deep Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#198

28 listopada 2011, godz. 18:39

no to teraz czas na mnie

to co sie działo dp północy to przemilcze, chodzi oczywiście o muzykę----wolałem ten czas spędzić popijając "taniutkie piwko" w puszce, choć kiełbaski były całkiem smaczne co jakiś czas wychodziłem looknąć jak tam na parkiecie ale szybko wracałem bo muzyka, zwłaszcza Hardwell po prostu odstraszała

Wybiła półnoć czas na Aly & Fila, a raczej na tego drugiego----nie zawiodłem się, moze poczatek ciut za wolny ale w porównaniu z jego poprzeednikami to i tak w końcu ruszył moje dupsko
Ogólnie fajny, energetyczny set, niezapomniane chwile przy Reflekt - Need To Feel Loved (Adam K & Soha Remix) w jakimś fajnym reworku: było też kilka za***istych ID i ciekawe czy uda się komuś sklecić pełną trackliste- było by verrryyy gooood

Marco V-----spodziewałem sie lipy, ale Marco miał dobre momenty, na przemian z takimi za***istymi i słabymi....po godzinie miałem jednak dosyć i wróciłem na browar: spotkałem tam jakiegoś sympatycznego Czecha, spiliśmy po 2 browary, nawijaliśmy w 4 językach plus migowy i kwadrans przed występem Kai Tracida poszliśmy do jego ekipy. A tu spotkała mnie niespodzianka Razem z nimi rozmawiał sam .....FILA..... hehe masakra, już lekko podchmielony "objąłem" zaskoczonego Egipcjanina, zacząłem mu nawijać że fajnego seta zagrał, że ekipa FSOE jest kozacka----hehe był zaskoczony kiedy chwaliłem Phillipe El Sisi, Fady & Mina czy Mohamed Ragab

Kai Tracid--- na niego czekałem, na totalna demolkę w głowie----Kai w 100000% mnie "zaspokoił", zgniótł mi głowę klasykami, zwłaszcza swoimi "Too May Times" czy "Life Is To Shoort", przy którym na całe gardło darłem się i wypowiadałem słowa z tym utworze----totalna ekstaza---zaciekawiłem tym pewnego osobnika o którym przy JOOF'ie Kai to prawdziwy Król cięższej odmiany klasycznego transu-----euforia & trans, okraszone miotącym acidem

JOOF-----chyba czytał komenty na FTB a żeby pocisnął bezkompromisowym, energetycznym psy----magia i czysty trans, bez euforii, bez jakiś wielkich, dramatycznych czy wzniosłych breadownów....kuu.rrwa mać to sie nazywa *******nięcie---totalna hipnoza, coś wspaniałego, tarmosił moim ciałem na wszystkie strony az podszedł ów osobnik i spytał sie: "ej a na czym Ty lecisz też tak chcę".... hahahahahahahaha....spojrzałem na niego z politowaniem, zwłaszcza że nie wyglądał zbyt ciekawie, wręcz umierająco

Arctic Moon----początek bardzo fajny później, po jakiś 15 min niestety.....musiałem sie zwijać na PKP no alw wierzę ze do końca utrzymał ten fantastyczny, energetyczny upliftowy klimat


Podsumowująć: najlepszy JOOF i Kai ****a za tydzień jakby znowu gdzieś razem gdziekolwiek grali to i tak bym się wy brał....MSM już dawno nie miałem za co was chwalić ale dzięki zaproszeniu tych Panów (Bogów macie u mnie czystą kartkę i od was zależy jak się dalej będziecie w niej zapisywać

tyle ode mnie

niedzwiedz1111 Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#199

28 listopada 2011, godz. 18:42

Muzycznie ok, organizacyjnie bez komentarza , nie wiem jak inni ale ja obiecywanego darmowego piwka nie dostałem .

Uwielbiam szybką i niebezpieczną jazdę na rowerze marki Jubilat

bzyq416 Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#200

28 listopada 2011, godz. 18:45

Jak dla mnie najlepszy set- Hardwell, rozwala głowę Marco V i Funkerman też świetnie dali radę. Aly & Fila średnio mi podszedł. Kai Tracid byłem przez 20 minut i nie porwał mnie jakoś, może to przez długi wstęp, a może przez lekkie zmęczenie

Zdecydowanie na plus była ilość osób, cały parkiet zapełniony a jednak miejsce do tańca było i do tego głośność muzyka była wystarczająco głośno i 0 ogłuszenia

Wady:
-ludzie jarający na parkiecie
-bydło, które rzucało puszki i butelki pod nogi, o mało co się nie wyrżnąłem

Eileen Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#201

28 listopada 2011, godz. 20:29

Dotarłam i ja do Areny, choć wszystko wskazywało na to, że będę musiała sobie odpuścić - kilka dni wcześniej zaczęło mnie rozkładać jakieś przeziębienie, jednak dzielnie walczyłam i się nie dałam xD.
Ale do rzeczy - na imprezę przybyłam dosyć późno, bo dopiero koło 23 (tak to jest, jak się umawiają 3 baby…). Jednak mimo to, a może dzięki temu, wybawiłam się na maxa, ani minuty nie siedziałam i praktycznie cały czas spędziłam pod samą sceną. Dla mnie dużym plusem była niewysoka frekwencja, przynajmniej można było normalnie potańczyć, a nie podrygiwać w miejscu. Co niektórzy zresztą tak się rozochocili, że uskuteczniali jakieś osobliwe tańce-łamańce, wykonując przy tym dziwaczne, nieskoordynowane ruchy i nie zważając na ludzi dookoła;-P. (Swoją drogą uwielbiam obserwować różnych nietypowych osobników na tego rodzaju eventach, część z nich zapewne była na innej planecie i miała niewielki kontakt z rzeczywistością).
No i fakt, że lekko wkurzający byli ludzie palący (zwłaszcza pod sceną, gdzie był największy tłum), mający głęboko gdzieś innych. No ale na głupotę i bezmyślność nic się nie poradzi.
Natomiast muzycznie i organizacyjnie nie mam większych zastrzeżeń. Było rewelacyjnie Muszę tylko dodać, że choć najbardziej czekałam na Aly&Fila i Tracida, to najlepszy był jak dla mnie Marco V - mocny, energetyczny występ. Żałuję tylko, że nie byłam pod sceną na całym jego secie - w międzyczasie zaistniała konieczność zrobienia krótkiej przerwy gastronomicznej;-). Zapiekanka całkiem ok, żadnych dolegliwości i podejrzanych objawów nie stwierdziłam, nie wiem, jak moje współtowarzyszki;-P
Generalnie - muzyce i super towarzystwu (zwłaszcza rudej, kochanej Wariatce;*) zawdzięczam naprawdę świetną imprezę.

PS. No i duży plus za wreszcie bezpłatne toalety:p Aż w szoku byłam, że w niektórych momentach tam takie pustki były, zupełnie jakby to nie było damskie wc;-).

Danio Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#202

28 listopada 2011, godz. 21:15

Dancetination 2011 / Performance (nagrywane z góry):

Dancetination 2011


Polecam w 1080p!

Rof69 Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#203

28 listopada 2011, godz. 21:18

Ogólnie wyglądało to jak na jakimś wiejskim festynie - sklepik z maskami, napojami i fajkami i tyle. Głośniki nawaliły, cicho nie było a wręcz przeciwnie - łupało tylko beznadziejnie bassem. Ochrona to jak zwykle łyse karki, których nigdy nie było jak coś się działo. Ceny jak zwykle z kosmosu, ale to standard. Nowość to podzielenie namiotów dla palących i nie oraz ogrzewanie w nich - to jedyny plus tej imprezy.

@ Luc Deep - nastukaj więcej emotek jeszcze.

zolooo Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#204

28 listopada 2011, godz. 21:25

teraz parę słów ode mnie: event jak najbardziej na duży plus. Wybawiłem się naprawdę świetnie, nogi do teraz mnie bolą. Muzycznie było wspaniale zwłaszcza set Kai Tracida no i Arctica - trochę szkoda, że grał na końcu, ale wytrzymałem i nie żałuję
co do namiotu piwnego to podział na palących i nie nie był pierwszy raz na innych eventach też tak było
Pomysł z maskami bardzo fajny - coś innego, do tej pory nie spotykanego na eventach
co do ochrony to była i to skuteczna
Impreza bardzo udana i na pewno zjawiłbym się na niej jeszcze raz

Luc Deep Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#205

28 listopada 2011, godz. 21:32

Rof mule bagiennnnnyyy - for you

jezeli dla Ciebie na plus jedynie podział namiotu z bronkiem, a nie muzyka (Kai, JOOF) to Ty siedź lepiej w domu....

Bananas Klubowicz offline...
moderator

offline
#206

28 listopada 2011, godz. 21:34

Dla mnie impreza bardzo pozytywna. Pojechałem tam dla Kai'a i się nie zawiodłem. Scena i te filary podobały mi się. Frekwencja średnia, ale dzięki temu nie było ścisku, więc to też na +. Dobre zapiekanki, w końcu w p-ń darmowe wc ogólnie wróciłem do domu bardzo zadowolony.

Dopóki nie krzywdzicie nikogo, bawcie się. Rush

czwórka. polskie radio!

vamos Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#207

28 listopada 2011, godz. 21:41

generalnie impreza na duży plus !
muzycznie Funkerman i Hardwell pozamiatali absolutnie.
organizacyjnie też nie mam większych zastrzeżeń, z wyjątkiem wszechobecnych puszek leżących na parkiecie, chociaż tu akurat wina nie leży po stronie organizatora

UNDERSTAND?! Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#208

28 listopada 2011, godz. 21:44

Według mnie powrót Dancetination bardzo udany Impreza fajna. Kolumny i maski bardzo greckie. W ogóle atmosfera panująca na imprezie bardzo pozytywna
Piwko zimne, kiełbaski dobre ale przecież nie po to tam człowiek pojechał, tylko po to, aby dobrze się bawić i to osiągnąłem
Najlepsze sety wieczoru Kai i JOOF

Magdalenus Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#209

28 listopada 2011, godz. 22:18

uważam, że bogowie greccy byli na pewno zadowoleni z takiego świetnego eventu
ja zjawiłam się na imprezie ok. 23 i wytrwałam do końca jak dla mnie to najlepiej zagrał Marco V - po prostu rewelacja
organizacyjnie też nie mam zastrzeżeń
impreza ode mnie dostaje 5

patinek Klubowicz offline...
klubowicz

offline
#210

28 listopada 2011, godz. 22:38

krótko i na temat dzięki za świetną imprezę

196 - 210/230 |